Karmniki turystyczne

Wpis jest o wiatach dla turystycznej stonki. Są nowe. Ludziom się podobają a mi nie. Dlaczego? Niby to deszczochron, niby wiata ale tak naprawdę służy do magazynowania śmieci generowanych przez weekendowych turystów. Jeszcze żeby był stryszek z byle jaką drabinką żeby można było tam się przekimać ale nie, bo po co? Więc po co one są? Odpocząć przecież można na kawałku pnia bądź kamieniu. Zatem rozsiada się towarzystwo w najlepsze, żre chipsy energetyczne popijając dietetyczną colą a potem zostawia śmietnik w rogu karmnika. No bo jak jest taka szykowna buda i płacę za wstęp na szlak to przecież ktoś posprząta. Nie tak dawno usłyszałem tekst jednej pani w wieku około 45 lat: "tu powinien być kosz na śmieci, no bo jak to tak?!". Bydło siedzi i się nudzi w takiej wiacie. A to sobie coś podpalą, a to wydziergają napis w stylu "Krakuw 2014" lub namalują coś markerem w nadziei, że odczyta to najbliższe 5 pokoleń. Mamy zatem piękne nowe wiaty, z których tylko się cieszyć. Tylko dlaczego ja się nie cieszę? Wolę tak jak było dawniej: kłoda, kępka trawy lub kamień. A gdzie się schować jak leje? Nigdzie, jak leje znaczy to, że miało lać. Tak ma być i koniec.

Comments are closed.