Bukowe Berdo, Halicz, Tarnica i Szeroki Wierch

TRASA niebieski Widełki niebieski Bukowe Berdo (1312 m) niebieski Krzemień (1335 m) niebieski Przełęcz Goprowska (1160 m) Szlak czerwony Halicz (1333 m) Szlak czerwony Przełęcz Goprowska (1160 m) Szlak żółty Tarnica  (1346 m) Szlak czerwony Szeroki Wierch (1315 m) Szlak czerwony Ustrzyki Górne.

OPIS Sobota wieczór, 11 października. Tym razem plan był prosty. Paweł przyjeżdża do mnie, oglądamy mecz Polska-Niemcy w którym to mamy wygrać 2:0 a potem pobudka o 4:00 i wyjazd w Bieszczady. 4:30. Wyjeżdżamy. Kierunek Rzeszów > Bircza > Pszczeliny. Pierwszy problem to zamknięty okresowo most przed Birczą, znaki informujące o objeździe dopiero w Iskaniu. Ja walę dalej, może most będzie czynny. Nie był, budowlańcy brutalnie postawili maszynę w poprzek mostu mimo, że ten nadawał się do przejazdu (wszystkie klepki na miejscu, zarówno w moście jak i u mnie w głowie). Nawrotka i lecimy "skrótem na około". Strata 30 minut troszkę zabolała. Za Ustrzykami Dolnymi zaczynają się "widoczki", cudowna poranna jesienna mgła. Ruch na trasie znikomy.

[photonav url="/wp-content/uploads/2014/10/Lutowiska_Panorama.jpg" container_height=300 position=left popup=colorbox animate=1] Panorama wschodu słońca z tarasu widokowego koło Lutowisk

7:10. Widełki. Szybko przebieramy się i ruszamy na Bukowe Berdo. Po przekroczeniu mostu na potoku Wołosatym urzekła nas cisza. Od razu wchodzimy w bukowy las. Poranne słońce pokazało na co je stać i tak ubarwiło kolory lasu że nam tchu zabrakło. No chyba, że to wina podejścia :)

Bukowe Berdo, podejście na Kopę
Bukowe Berdo, podejście na Kopę
Bukowe Berdo, podejście na Kopę
Bukowe Berdo, podejście na Kopę
Bukowe Berdo - Widełki
Bukowe Berdo - Widełki

Człapiemy powolutku. Jakieś 500m przed wiatą (o wiatach będzie osobny wpis) dałem znak żeby się zatrzymać. Głośnym szeptem pokazuję Morrisowi co się dzieje przed nami. W odległości około 30m w poprzek ścieżki przebiegają śliczne wilczki, 8 sztuk. Przebiegły przed nami całkowicie bezszelestnie. Paweł próbował strzelić im fotkę ale żaden nie chciał pozować. Lipa, znowu nie będą nam wierzyć :( Szczerze mówiąc to adrenalina poszła nam nieco w górę i od razu przyspieszyliśmy kroku.

Chwila odpoczynku we wiacie, szybkie drugie śniadanie i wyskakujemy z lasu na połoninę. No i się zaczęło... Zamiast iść to stoimy z rozdziawionymi gębami rozkoszując się widokiem. Ktoś sobie przypomniał, że przecież można strzelić zdjęcia. Idziemy. Krok za krokiem, postój co 100 metrów.

Nie da się iść, tu jest zbyt pięknie żeby gonić do przodu! Pogoda jak na tę porę roku jest cudowna. Jest ciepło, słonecznie, wieje lekki wiaterek (na grani piździ, jak zwykle).

Bukowe Berdo w całej okazałości
Bukowe Berdo w całej okazałości
Bukowe Berdo
Bukowe Berdo

Pierwszych turystów spotykamy dopiero tuż przed szczytem Bukowego Berda. 3 panie wyskoczyły na przechadzkę z Mucznego. Idziemy dalej, widoki są przepiękne, zarówno na stronę ukraińską jak i na całe polskie Bieszczady. Im dalej idziemy tym więcej ludzi.

Widok z Bukowego Berda
Widok z Bukowego Berda
Bukowe Berdo 1312 m
Bukowe Berdo 1312 m

 Nie sposób opisać widoków, to trzeba zobaczyć, koniecznie jesienią kiedy pojawiają się "kolorki". Na najwyższym szczycie (1312 m) nieco dłuższy postój i poranne piwo :)

Bukowe Berdo
Bukowe Berdo
Zejście
Zejście "windą" z Krzemieńca do Przełęczy Goprowskiej
Widok z Przełęczy Goprowskiej na Krzemień, Halicz i Rozsypaniec
Widok z Przełęczy Goprowskiej na Krzemień, Halicz i Rozsypaniec

Na przełęczy wita nas kilka grupek piechurów. Patrzymy na Tarnicę. Pierwsza myśl: dzisiaj tam nie idziemy! Z dołu wydawało się jakby nagle pół Polski zapragnęło zdobyć najwyższy szczyt Bieszczadów, i to akurat dzisiaj. Decyzja jest szybka, idziemy na Halicz, później na Tarnicę, może tłum się przewali. Czas przejścia z przełęczy na Halicz to 55 min (wg znaków 1h 30 min). Po drodze spotykam przesympatycznych ludzi. Nie wiem jak to jest ale z daleka widać kto jest tu stałym bywalcem, kto kocha góry a kto przyjechał za karę na wycieczkę. I tak oto miałem okazję zamienić kilka zdań z przesympatycznym facetem który rok służył w Bieszczadzkiej Straży Granicznej (patrol konny) czy zakonnicą, która zadziwiła by nie jednego wytrawnego wędrowca swoją kondycją.

Droga z Tarnicy do przełęczy Goprowskiej
Droga z Tarnicy do przełęczy Goprowskiej. W tle Kopa Bukowska.

Szczyt Halicza nie napawał optymizmem. Tak samo sznur nadciągających ludzi. Zatrzymaliśmy się tylko na chwilę żeby zaraz wrócić na Przełęcz Goprowców. Ścieżka jest wąska i ciężko się wyminąć. Ludzi jak mrówek. Po powrocie na przełęcz znowu postój, pora znowu coś zjeść, plecak zrobi się lżejszy o kilkaset gram. Nadeszła ta chwila, idziemy na Tarnicę. Po drodze zahaczam o źródełko i tankuję wodę do butelki. Jak żona to przeczyta to będzie się rzucać, że ta woda nie ma atestu PZH czy innego instytutu matki polki z dzieckiem na ręce. Olać to, woda jest zimna, czysta i zajebista! Połowa drogi, Siodło pod Tarnicą, tłum gapiów i wytrawnych turystek w trampkach. Zaczynamy przepychać się w stronę szczytu. Po 5 minutach sukces! Jesteśmy na górze, szybki skok przez barierkę i lądujemy na trawie, kilka metrów od zbitego tłumu krążącego wokół krzyża.

Stonka turystyczna na Tarnicy
Stonka turystyczna na Tarnicy
Tarnica i Szeroki Wierch
Tarnica i Szeroki Wierch

Leżymy i opalamy się, błogi spokój. No może nie do końca spokój bo gwar tłumu jednak do nas dochodzi. Po kilkunastu minutach ląduje koło nas kilka osób, ubrani na czarno, długie włosy, widać że normalni. Słyszę od nich taki tekst: "wiesz ile zebrałem śmieci po drodze? Już nie mam gdzie pakować tych butelek!". Takich ludzi kocham!

Tarnica, w tle Szeroki Wierch
Tarnica, w tle Szeroki Wierch
Widok z Tarnicy na Wołosate
Widok z Tarnicy na Wołosate
Krzemień i Halicz widziane z Tarnicy
Krzemień i Halicz widziane z Tarnicy
Tarniczka i Tarnica wraz z Siodłem
Tarniczka i Tarnica wraz z Siodłem

16:15. Ostatni punkt wycieczki na dzisiaj to zachód słońca na Szerokim Wierchu. Zbieramy zadki i powoli ruszamy. Znowu przejście na Siodło. Znowu przepychanki, kolejka. Z Siodła ruszamy na Tarniczkę. Po przejściu 100 metrów znajdujemy się w innym świecie. To znowu te Bieszczady które były dawniej. Daleko w oddali widzę tylko 2 osoby na szlaku. Za nami może pójdzie kilka osób. 99% osób które mamy za sobą zejdzie do Wołosatego, wszak zmierzch blisko.

Szeroki Wierch
Szeroki Wierch

Doczłapaliśmy do naszego punktu. Zrzucamy plecaki, rozkładamy statyw, a sami wygodnie siadamy na trawie. Słońce powoli zaczyna zachodzić, widok ponownie urzeka. Baliśmy się, że będzie pochmurno jednak sprzyja nam szczęście. Strzelamy kilka fotek i po tym jak słońce schowało się za horyzont niechętnie ruszamy do Ustrzyk Górnych. Dopiero w lesie zakładamy czołówki.

Szeroki Wierch, zachód słońca
Szeroki Wierch, zachód słońca

Jest magicznie. Cicho.

Szeroki Wierch, zachód słońca
Szeroki Wierch, zachód słońca

Wrócimy tu w zimie...

PROFIL TRASY

Całkowity dystans: 27.85 km
Najwyższy punkt: 1385 m
Najniższy punkt: 615 m
Wyskokość podjazdów: 2059 m
Wysokość zjazdów: -2001 m
Łączny czas: 11:57:06